Inni ludzie to nowy projekt Doroty Masłowskiej. Polska artystka po paru latach przerwy zdecydowała się na powrót na rodzimą scenę pisarską i zrobiła to z przytupem. Raz jeszcze autorka tworzy historię, w której najważniejszy jest język, jakim posługują się bohaterowie. Dlaczego mówią tak, a nie inaczej? Co wpływa na zmianę rytmu ich wypowiedzi, ich złożoność. Masłowska w kwestii językowej radzi sobie wyśmienicie, jej inni ludzie to barwna, żywa i niezwykle energiczna powieść, która pobudzi każdego czytelnika. Pytanie tylko, czy ten ze zmagań z lekturą wyjdzie zadowolony?

Niech mówią to, co mówią

Masłowska zaczyna Innych ludzi z wysokiego poziomu. Od razu wpadamy w sam środek wydarzeń, nic nie wiedząc o bohaterach oraz łączących ich relacjach. Fabuła gna do przodu jak na złamanie karku, a postacie przekrzykują się między sobą kolejnymi dialogami. Język w Innych ludziach to swoiste połączenie znanych nam zwrotów z języka polskiego z samowolnym, ale i przepełnionym kreatywnością słowotwórstwem. Od nowej książki Doroty Masłowskiej bardzo łatwo się na początku odbić. Niemniej jednak warto dać autorce kredyt zaufania i przyzwyczaić się do rytmu proponowanego przez pisarkę w pierwszych rozdziałach. Im dłużej zostaniemy z powieścią, tym bardziej przesiąkać będziemy nowym językiem, co w konsekwencji doprowadzi do tego, że i cała fabuła nabierze większego sensu. 

Bolesny, ale i niezwykle śmieszny

Język w powieści Masłowskiej głównie bawi, wywołuje konsternację, zdziwienie oraz szok. To jednak nie wszystko, bo język jest w Innych ludziach także brutalny, dosłowny, przerażający, wywołujący ból i niechęć, chwilami nawet obrzydzający. Autorka robi to celowo, aby wywołać w czytelniku całkowite trzęsienie ziemi. Ten w pewnym momencie kompletnie nie jest świadomy tego, co właśnie ma miejsce w Innych ludziach. To zamierzony efekt, dzięki któremu dużo intensywniej odbieramy to, co nadchodzi w drugiej części powieści. Masłowska od lat dzieli czytelników. W przypadku jej nowej książki nie będzie inaczej, trzeba to od razu przyznać. Znajdą się tacy odbiorcy, którzy w jej tekście zobaczą wybitną powieść, ale pojawią się i tacy, którzy nazwą Innych ludzi grafomańskim tworem, który nie nadaje się do czytania. Warto jednak przekonać się samemu, jak odbierzemy tę powieść, bo jedno jest pewne. Historia i język zaprezentowane przez Dorotę Masłowską na pewno nikogo nie pozostawią obojętnymi, zarówno jeśli chodzi o odczucia pozytywne, jak i te negatywne.