Pęd, ambicje, pogoń za bogactwem za wszelką cenę, tanie relacje. Tak wygląda obraz współczesnej Warszawy przedstawiony w powieści “Głęboka powieść “Inni ludzie” Doroty Masłowskiej. Książka w sposób mroczny i zabawny zarazem przedstawia historię osób z dwóch różnych światów.

Przypadkowe spotkanie

“Inni ludzie” stanowią opis trzech dni z życia Kamila. Niedoszły raper, który talent do muzyki ma raczej znikomy, zabija czas, przechadzając się po Warszawie. Czasem spędzi dobę pijąc i zapominając o świecie, innym razem wplącze się w drobną dilerkę i sprzeda kilka dropsów, by mieć za co żyć przez kolejne dni. Marzy o nagraniu płyty, żeby wyprowadzić się od matki, gdyż ta irytuje go jak większość ludzi. Woli samotność czasem tylko przerywaną spotkaniami z przypadkowymi mieszkańcami miasta. W tej prozie codzienności spotyka Iwonę, mieszkankę ładnego, ogrodzonego osiedla, otaczającą się przepychem i wygodą. Wydaje się, że kobieta ma wszystko, czego można potrzebować do szczęścia. Doskwiera jej jednak samotność. Miłość i przyjaźń to pojęcia, które na dobre wykreśliła ze swojego słownika. Pragnienie bycia pożądaną jest jednak tak wielkie, że postanawia zapłacić Kamilowi za chwilę bliskości. Jak chłopak zareaguje na tę propozycję?

Językowy kontrast

Głównym bohaterem powieści Doroty Masłowskiej wydanej w 2018 roku przez Wydawnictwo Literackie jest tak naprawdę język, którym posługują się ludzie. To on sprawia, że Iwona i Kamil przedstawiani są jako osoby z dwóch różnych światów. Kobieta interesuje się nowoczesnym stylem, wplata do swojej mowy dobrze brzmiące pojęcia. Kamil to wciąż chłopak z blokowiska, używający banalnych zwrotów ze środowiska raperskiego. Ich wspólny mianownik to współczesne zasłyszane w mediach pojęcia, pełne wulgaryzmów i brutalności, których znaczenia czasem nie rozumieją. Wspierani są przez drugorzędnych bohaterów mijanych codziennie na ulicy. Robotnicy, biurokraci, menele, politycy, ludzie w komunikacji miejskiej – każdy z nich powtarza codziennie te same banały. Krzycząc jeden przez drugiego tworzą chór, który ciężko wyciszyć. Z tych wszystkich dźwięków wyłania się obraz samotności ludzi. Książka Doroty Masłowskiej to opowieść o życiu w smogu stworzonym ze słów wypowiadanych przez ludzi codziennie, smogu tak gęstym, że czasem ciężko się przez niego przebić. Uderzenie w problemy społeczne jest bolesne, ale styl pisania i zabawy słowem autorki sprawiają, że czytając książkę, można nie raz się zaśmiać.